Powiedzmy sobie szczerze: ślub i wesele to wspaniałe wydarzenie w życiu każdego człowieka, ale niestety pochłaniające nad wyraz dużą ilość naszych oszczędności.
Przyszli Państwo Młodzi nie są skorzy, by prosić rodziców o pomoc, zwłaszcza, gdy dosyć szybko zaczęli zarabiać na własne utrzymanie. Już przy pierwszych sprawach organizacyjnych okazuje się, że to, co miało przynosić nam frajdę i pobudzać nasz zmysł do wyreżyserowania przyjęcia weselnego, najzwyczajniej w świecie zniechęca.
Pieniądze topnieją w zastraszającym tempie, a zakładany na początku budżet ślubny rozrasta się z prędkością światła. Czy potrzebny jest kredyt, by w tym jedynym dniu wspaniale się bawić? Może jesteśmy w stanie jakoś uniknąć tak drastycznych środków?
Ołówek i kartka w dłoń! Podejdźmy racjonalnie do sprawy, zastanówmy się i spiszmy listę produktów i usług, które jesteśmy w stanie uszczuplić pod względem finansowym. Wiele rzeczy tak naprawdę da się wykonać samemu bądź przy pomocy rodziny, nie wydając przy tym całego majątku.
Zacznijmy od najprostszych produktów: zaproszenia ślubne oraz wizytówki na stół. Czy naprawdę musimy zamawiać je w najlepszej drukarni albo w najdroższym sklepie papierniczym? Sklepy tego typu narzucają nieprawdopodobnie wysoką marżę, może warto poszukać tańszych rozwiązań?
Wszystkie potrzebne materiały można zamówić na aukcjach internetowych za bardzo niską cenę. Zastanówmy się, może w naszym otoczeniu jest ktoś, kto ukończył szkołę plastyczną lub ma zdolności manualne i wykona nam ręcznie robione zaproszenia w ramach prezentu ślubnego? Koszt jednego egzemplarza może być tańszy nawet o kilka złotych, a jaki osiągniemy niepowtarzalny efekt!
W podobny sposób można zaoszczędzić na wielu innych usługach. Właściciele wynajmowanej sali weselnej często proponują, za „drobną opłatą”, udekorowanie pomieszczenia. Później okazuje się, że odbiega ono od naszych wyobrażeń i w efekcie wydajemy kolejne pieniądze na poprawki.
Użyjmy wyobraźni i poświęćmy trochę energii na samodzielne poszukiwanie pomysłów.
Przecież nikt inny, jak my sami, posiada wiedzę o naszych marzeniach. Uśmiechnijmy się do hurtowni, w której za pół ceny dostaniemy balony i dekoracje ślubne. Zawitajmy do sklepów z tkaninami i kupmy dość dużo metrów błyszczącej satyny, np. w kolorze kwiatów Panny Młodej i przypomnijmy sobie, że ciocia była kiedyś krawcową. Na pewno nie odmówi pomocy.
Co do dekoracji kościoła, skorzystajmy z giełdy kwiatów, gdzie po hurtowej cenie kupimy świeże i naturalne bukiety, którymi przystroimy ławki.
Tak naprawdę to tylko kropla w morzu wszystkich pomysłów, na których możemy trochę zaoszczędzić, a przy tym nie stracić na jakości zorganizowanego wesela. Istnieje wiele spraw, które pozostaną drogie, nie zmieniajmy tego, bo jeśli okaże się, że zaoszczędzimy na kupnie tortu z renomowanej cukierni, a potem nikt nie będzie w stanie zjeść kawałka, to będziemy mieli górę niedobrego ciasta do zjedzenia.
Jeśli przyszła Panna Młoda zawsze marzyła o tej jedynej sukni ślubnej, a potem chciałaby się patrzeć na wiszący w szafie materiał - nie odbierajmy jej tego marzenia. Nie ma nic piękniejszego od spełnionych pragnień.
Po prostu czasem warto przygotować coś samemu, coś co wynika z naszego zaangażowania, co rodzi się z wyobraźni, a przy tym coś, co przynosi dużo zabawy i zadowolenia. W końcu to tylko jeden taki dzień w życiu.
Diana Bolechowska
Zobaczcie jak własnoręcznie zrobić wizytówki dla gości - proste i oryginalne:
|
|
26/08/2009
6 kroków do bezstresowego ślubu |
|
|
26/08/2009
6 prawd na temat dnia ślubu... czyli jak czerpać większą radość z tego dnia |
|
|
26/08/2009
10 prostych kroków jak zaangażować narzeczonego w ślubne przygotowania |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!