Pomijając kwestię wyboru lokalu weselnego czy też kościoła, pierwszą dość gorąco przedyskutowaną kwestią przez przyszłych małżonków może być właśnie pierwszy taniec. Dlaczego?
Jest to temat, do którego z przyczyn naturalnych najczęściej strona żeńska podchodzi nieco bardziej emocjonalnie niż przyszły mąż. Nawet kwestia doboru menu nie jest chyba tak burzliwa jak ta dotycząca wspólnego tańca. Cóż ma zrobić biedny narzeczony jeśli ambicje przyszłej żony sięgają tanecznej klasy S a on nie grzeszy zdolnościami tanecznymi?
Na ratunek zdesperowanym panom przychodzi co raz to częściej pojawiająca się moda na pierwszy taniec z tak zwaną „niespodzianką”… ale to za chwilę.
Na forach ślubnych aż roi się od pytań typu: jaka piosenka na pierwszy taniec? Co tańczycie? Z biegiem lat nabrała kształtu swojego rodzaju ściąga dla narzeczonych z listą utworów najczęściej grywanych podczas pierwszego tańca (lista piosenek na pierwszy taniec).
Tylko pokrótce wymienię kilka tytułów, które charakteryzują żelazną listę na portalach weselnych. Pośród nich najwyżej w rankingu bywa nieśmiertelny utwór Seweryna Krajewskiego Wielka miłość, relikt z przeszłości Ireny Santor Przetańczyć z tobą chcę całą noc, z młodszych utworów pierwszemu tańcu towarzyszy często zespół Magma z piosenką Wszystkie chwile, Prócz Ciebie nic Kayah & Kiljański, Bo jesteś Ty Krzysztofa Krawczyka, Zabiorę Cię właśnie tam Kancelarya, i nówka świeżynka na polskim rynku muzycznym, kobieta obdarzona głosem do złudzenia przypominającym wokal Edyty Górniak - Paulla z piosenką Od dziś.
Powiedzcie jednak sami czy nie lepiej i oryginalniej byłoby posłuchać czegoś innego, a gości zaskoczyć nową ciekawą formą pierwszego tańca? I tu mniej utalentowani tanecznie mają asa w ręku. Myślę że goście weselni milej będą wspominać wesele, na którym nie byli zmuszeni słuchać po raz n-ty tego samego utworu.
Dlatego nie chcąc powielać tego co jest powszechnie znane i już może nieco nudne, zaproponujemy coś, co na szczęście powoli zaczyna funkcjonować na przyjęciach weselnych, coś czego wybór zależy jedynie od kreatywności narzeczonych, od ich dowcipu i powiedziałabym odwagi…
Mowa o pierwszym tańcu, który w pierwszych taktach muzyki z pozoru niczym nie różni się od tradycyjnego, młodzi kołyszą się przytuleni w rytm jakiejś wolnej sentymentalnej piosenki, gdy niespodziewanie muzyka niby to z przyczyn technicznych nagle milknie, by ku zaskoczeniu gości i przy świetnie zagranym przez młodych zaskoczeniu, zmienić się na zupełnie inną, na przykład szalonego rocknroll’a bądź motyw muzyczny np. z bajki Shrek.
To, do czego zatańczycie zależy wyłącznie od Was samych, dlatego ruszcie głową i zaplanujcie coś niepowtarzalnego. Przyznajcie, że zaskoczenie może być dość duże tym bardziej, gdy Para Młoda bardzo szybko odnajduje się w nowej muzycznej sytuacji parodiując ją na własną modłę, można by rzec stopę.
Wersja ta będzie odpowiednia dla osób, które nie widzą siebie w klasycznych, eleganckich formach walca wiedeńskiego czy angielskiego. Dla Nowożeńców jest to też pierwsza okazja, podczas której, po stresującej ceremonii ślubnej mogą się nieco rozluźnić. Poza tym, może odrobina szaleństwa na wstępie doda odwagi również gościom i zabawa okaże się iście szampańska jak ten pierwszy taniec.
Dla par, które jednak postanowią być wierne tradycji godne polecenia są wracające do łask walce. I nie bądźcie dla siebie zbyt surowi, nie musicie przecież od razu tańczyć jak w Tańcu z Gwiazdami… Początkującym proponujemy walc wiedeński, nawet najbardziej oporni na wiedzę taneczną będą potrafili jeśli nawet nie zatańczyć, to „przejść” tego walca „na trzy”. Przy tańcu tego typu ważniejsze będzie wrażenie artystyczne jakie pozostawicie, a nie precyzja kroków.
Walc powinien być zatańczony płynnie, z obrotami po kole i wokół własnej osi. Walc wiedeński posiada jedynie pięć figur, z czego tak naprawdę najczęściej wykonywane są jedynie trzy, dlatego łatwo się go nauczyć nawet pod okiem osoby, która choć trochę miała do czynienia z tańcem towarzyskim. Te trzy najczęściej tańczone figury to obrót w prawo, obrót w lewo oraz krok zmienny. Ciekawe jest również to, że kroki dla partnera są takie same jak kroki dla partnerki.
Możecie oczywiście udać się również do profesjonalnej szkoły tańca, tam mogą zaproponować Wam konkretny utwór muzyczny a nawet ułożyć choreografię jedynie pod Was, tak aby ukryć brak profesjonalizmu, a jednocześnie wydobyć lekkość w tańcu. Przy wyborze muzyki pamiętajcie, aby walc nie był za szybki, bo wówczas przy wykonywaniu w kółko jednej figury obojgu może się nieco zakręcić w głowach.
Pozostaje jeszcze pytanie do czego zatańczyć walca wiedeńskiego? Najczęściej wybierane prze pary utwory w rytmie walca to Walc Barbary z filmu Noce i Dnie, bardzo modna ostatnio piosenka z bajki Anastazja pt. Once upon a december, do wyboru jest jeszcze walc z filmu Trędowata, ale też młoda Avril Lavigne z utworem Keep holding on.
Trzymamy kciuki za tych którzy odważą się wyjść poza ramy tradycyjnego „przytulańca „ i gratulujemy tym, którzy już podjęli właściwą decyzję!
Barbara Górska-Berek
Zapraszamy do obejrzenia filmiku z wesela, na którym Para Młoda postanowiła nieco "zaszaleć" i wprowadzić swój własny układ choreograficzny:
|
|
26/08/2009
Japoński ślub |
|
|
27/08/2009
Ślubny bon ton - czyli jak zgodnie z dobrym obyczajem zachowywać się na ślubie |
|
|
27/08/2009
Magiczny wieczór panieński |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!