Patrząc na tak modne ostatnio programy rozrywkowe, gdzie głównym zadaniem jest jak najlepsze wytańczenie choreografii, myślimy sobie, jak wspaniale byłoby kiedyś tak lekko popłynąć wzdłuż parkietu...
…z ukochanym mężczyzną przy boku.
Jak cudownie byłoby przy dźwiękach ulubionego utworu pokazać ciałem to, co najpiękniejsze w naszych emocjach. Czasami tak dobrze jest nie używać słów, by wyrazić nasze uczucia, wszystko, to najważniejsze możemy pokazać w harmonijnym ruchu.
Dwa zakochane ciała w kilkuminutowej chwili uzewnętrzniają swoją miłość, fascynację i zaangażowanie. Brzmi nieprawdopodobnie, ale nie niemożliwie. Współczesne
wesele jest doskonałym momentem na wyrażenie siebie i swoich uczuć bez słów.
Pierwszy taniec Pary Młodej to chwila tak krótka i ulotna, sprawmy, by zapadła w pamięć nie tylko miłośnikom tańca.
Trudno znaleźć parę, która nie miałaby swojego utworu. Nieważne czy jest to skoczny kawałek, do którego bawiliśmy się jako studenci, czy melancholijna piosenka, przeszywająca smutkiem, czy może instrumentalny utwór gitarowy.
Najistotniejsze jest to, że na dźwięk pierwszych jego taktów uśmiechamy się na wspomnienie naszej drugiej połowy, wiemy, że to doznanie jest tylko nasze i choć pewnie sto innych par wybrało tę piosenkę na swoją własną, dla nas będzie niepowtarzalna – kojarząca się z uśmiechem, z piegami, z pieprzykiem na szyi i z mnóstwem innych intymnych drobiazgów.
Strach przed występem jako pierwszej pary, do tego otoczonej najbliższymi, jest czasem nie do opanowania. Zamieńmy go na lekki dreszcz emocji, potraktujmy go jako dobrą tremę, którą czuje artysta przed wejściem na scenę. Skorzystajmy z wiedzy fachowców i odwiedźmy szkołę tańca, gdyż w niej często uczą absolwenci akademii artystycznych, teatralnych, baletowych. Przekażą nam wspaniałe doświadczenie jakie zdobywa się tylko na scenie. Powiedzą jak ważna jest publiczność, bez niej nie ma tak naprawdę po co występować.
Nasz
pierwszy taniec jest w pewnym sensie przedstawieniem, a my możemy z niego zrobić teatr tańca. Nie chodzi tu o poznanie kroków fokstrota i zachwycenie gości umiejętnościami w prowadzeniu partnerki, taniec dwóch osób to przede wszystkim kontakt i uczucie jakie przepływa między organizmami. Gdy nauczymy się słuchać swojego partnera, czuć jego dotyk, to nawet najtrudniejsza figura, najszybszy obrót nie zapewni nam tych doświadczeń i przyjemności z tańca.
Cóż może być wspanialszego od trzymania w ramionach swojej wybranki serca, ubranej w piękną suknię, wyglądającej jak anioł? Gdy dodamy do tego nasz wybrany utwór i damy się ponieść taktom jego melodii wraz z uczuciami, będziemy w siódmym niebie.
Może to być szalony rock and roll, może – klimat afrykański, może jakiś kawałek znanego wszystkim Sting’a. Nie ważne. Zachwyćmy rodzinę i przyjaciół interpretacją i emocjami płynącymi z nawet najbardziej osłuchanej piosenki. To ma być Wasze niepowtarzalne przeżycie. Połamania nóg!
Diana Bolechowska
A może dacie ponieść się odrobinie szaleństwa i ułożycie własny układ choreograficzny? Zobaczcie jak fantastycznie można bawić sie podczas pierwszego tańca!
|
26/08/2009
Japoński ślub
Śluby w Japonii są bardzo wystawne i zarazem kosztowne, jednak coraz więcej młodych Japończyków decyduje się na skromniejsze i tańsze ceremonie.
Czytaj dalej »
|
|
27/08/2009
Magiczny wieczór panieński
Jeżeli planujesz zorganizować wieczór panieński swojej przyjaciółki, zapewne chciałabyś, by przyjęcie było oryginalne, niepowtarzalne i po prostu wyjątkowe.
Czytaj dalej »
|
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!