Dzięki zapowiadanym zmianom w prawie, ślub cywilny, przynajmniej teoretycznie, będzie można wziąć także poza urzędem stanu cywilnego. I to bez specjalnego uzasadnienia.
- Śluby w miejscu innym niż USC są dziś możliwe w wyjątkowych sytuacjach - np. kiedy ktoś z powodu choroby nie może się stawić w urzędzie. Poza tym, jeśli w danej gminie nie ma wystarczająco reprezentacyjnej sali, narzeczeni mogą wybrać sobie inną. W każdym przypadku musi być jakieś uzasadnienie - tłumaczy Andrzej Marciniak, kierownik USC w Lublinie. Ślubu w plenerze raczej nie udzieli nam także kapłan.
Chociaż Justyna Smerda-Czopek, właścicielka Agencji Impress organizującej imprezy okolicznościowe, podkreśla, że zna przypadki uroczystości poza kościołem czy USC. - Pracownik jednego z lubelskich hoteli powiedział sakramentalne tak w ogrodzie lokalu, w którym było
wesele - mówi. - Wszystko zależy tak naprawdę od dobrej woli księdza czy urzędnika - dodaje Smerda-Czopek.
Zmiany w prawie mają zlikwidować podobne problemy. - Nowelizacja będzie przewidywać realizację różnego rodzaju fanaberii - tłumaczy kierownik lubelskiego USC.
Chodzi o
ślub cywilny, np. na łące czy w górach. To będzie jednak kosztowało - nawet kilkaset zł (dziś cena ślubu cywilnego to 84 zł). - Taka uroczystość nie będzie mogła zakłócać pracy urzędu. Bo jeśli np. w sobotę mamy śluby od rana do późnego popołudnia, to nie każdy będzie się mógł odbyć w miejscu wybranym przez narzeczonych. Poza tym na pewno nie każdy urzędnik będzie się musiał godzić na latanie balonem czy nurkowanie - wyjaśnia Marciniak.
W Lublinie ślubów cywilnych jest coraz więcej. W ub. r. było ich tysiąc (konkordatowych - 1,5 tys.). - Zawierają je m.in. młodzi ludzie, którzy chcą się starać o kredyt. Kupują mieszkanie, a dopiero potem przygotowują się do uroczystości w kościele. Decydują się na nie także rozwodnicy oraz starsi - kiedy np. jadą do sanatorium i chcą dostać wspólny pokój - mówi Marciniak.
W mniejszych miejscowościach przed urzędnikiem przysięga niewielu. - Takie przypadki można policzyć na palcach - mówi Edward Jarzynka, z-ca wójta Borzechowa. W Jastkowie w ub. r. ślub cywilny wzięły 4 pary.
Aleksandra Dunajska, Kurier Lubelski
Zobaczcie sami jak może wyglądać ślub w plenerze:
|
26/08/2009
Japoński ślub
Śluby w Japonii są bardzo wystawne i zarazem kosztowne, jednak coraz więcej młodych Japończyków decyduje się na skromniejsze i tańsze ceremonie.
Czytaj dalej »
|
|
27/08/2009
Ślubny bon ton - czyli jak zgodnie z dobrym obyczajem zachowywać się na ślubie
Kiedy otrzymasz zaproszenie na ślub, nie zniechęcaj się, tylko pamiętaj, że jest to świetna okazja, by spotkać znajomych, poznać nowe osoby i pobawić się. Nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć.
Czytaj dalej »
|
|
27/08/2009
Magiczny wieczór panieński
Jeżeli planujesz zorganizować wieczór panieński swojej przyjaciółki, zapewne chciałabyś, by przyjęcie było oryginalne, niepowtarzalne i po prostu wyjątkowe.
Czytaj dalej »
|
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!