Koparka, londyńska taksówka, zwykły autobus, zabytkowy tramwaj, maluch 126p, hummer i dorożka - Pary Młode są coraz bardziej kreatywne, gdy chodzi o pojazd, który powiezie ich przed ołtarz.
- Zdecydowanie coraz mniej osób decyduje się na limuzyny - mówi Agnieszka Błażewicz-Oberda z firmy Ślub Doskonały. - Młodzi mają coraz bardziej śmiałe pomysły. Wolą hummery, auta terenowe albo zwykłe środki lokomocji publicznej. Pamiętam parę, która do kościoła jechała tramwajem, na który czekała na przystanku, kasowała bilety...
Poszukiwania pojazdu, który zawiezie Młodą Parę na uroczystość, trzeba zacząć nawet pięć miesięcy wcześniej - gdy zależy nam na konkretnym modelu. Jest jednak spore grono, które nie wyobraża sobie innego pojazdu jak limuzyna czy eleganckie zabytkowe auto. Na cadillaca eldorado czy packarda 901 sedan trzeba czekać nawet i pół roku.
Nie brakuje też zwolenników nowoczesnych aut - mercedesa E, forda excurion czy cadillaca STS. W cenę wypożyczenia samochodu (zależy to od marki i dystansu - średnio ok. 1000 zł za 3 godz.) wliczone jest wynagrodzenie dla kierowcy. Narzeczeni czasami mogą zrezygnować z jego usług pod warunkiem jednak, że wpłacą dodatkową kaucję. Jeśli młodzi wypożyczają stare, dwuosobowe auto, za kierownicą usiądzie Pan Młody. Warto jednak, by wcześniej umówił się na jazdę próbną, ponieważ prowadzenie zabytkowego samochodu może być trudne.
Aby wybrać pojazd do ślubu trzeba również dostosować się do pory roku.
- Wybraliśmy piękną dorożkę, ślub braliśmy późnym wieczorem pod koniec września - wspomina Ania. - Nie przewidzieliśmy tego, że będzie zimno, a w dorożce nie włączymy przecież ogrzewania...
Agnieszka Szczecka, Dziennik Bałtycki
|
|
11/09/2009
Pojazd weselny |
|
|
12/09/2009
Prosto i niekonwencjonalnie do ślubu |
|
|
15/10/2009
A może w stylu retro |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!