Rzec by się chciało, że to taka prosta sprawa: transport do ślubu, a potem na wesele. Pożyczy się od przyjaciół dopiero co zakupionego, błyszczącego mercedesa i po kłopocie.
Wynajmie się białą limuzynę, pochwali się przed sąsiadami i też będzie dobrze. Ale jak to tak? Przecież to takie niewspółczesne… Teraz trzeba mieć oryginalny pomysł na wszystko – od najdrobniejszego elementu biżuterii do największych rozmiarów sali weselnej. Dlaczego by nie wysilić trochę wyobraźni i sprawić, by
pojazd do ślubu stał się oryginalnym rekwizytem?
Pomysł na –
samochód do ślubu a’la retro. Któregoś dnia, przeglądając zdjęcia znajomych na jednym ze społecznościowych portali, dostrzegłam wspaniałe Volvo z 1957 roku. Na fotografii, oprócz pięknego starego auta, nikt inny jak koleżanka w urzekającej koronkowej sukni pozująca do zdjęć przed Urzędem Stanu Cywilnego. Sprawienie sobie takiego „starego” samochodu nie jest już problemem, trzeba tylko zadać sobie nieco trudu w wyszukaniu najbliższego automobilklubu (uwierzcie – w każdym mieście jest wielu miłośników zabytkowych pojazdów) i z uśmiechem na ustach pytamy wspaniałych panów do niego należących, czy za drobna opłatą nie zechcą wypożyczyć nam auta. Niektóre stowarzyszenia wychodzą naprzeciw Parom Młodym i przygotowują specjalne oferty. Czyż nie warto skorzystać i mieć przy okazji ponadczasowego szofera?
Pomysł na - angielską taksówkę. W tym przypadku problem może być troszkę większy gdyż, hmm… angielskie taksówki są tylko w Anglii. Ale moi drodzy, czego nie zrobi dla Was szeroko rozbudowany rynek weselny? Otóż sprowadza te niebanalne auta i wypożycza właśnie na ślub. Czy to nie wspaniale?
Pomysł na – powóz albo dorożkę. Spacerując ulicami Warszawy, myślałam często o klimatach rodem z XIX-wiecznej Polski, o czasach niby tak odległych, a jednak czasem bliskich właśnie w chwilach kiedy decydujemy się na coś, kiedy chcemy pokazać naszą niepowtarzalność. Wynajęcie takiego powozu niczym z bajki o Kopciuszku, jest pewnie troszkę droższą inwestycją, ale w ten jedyny dzień przecież można zaszaleć.
Jeśli marzymy o tym, by w dniu ślubu poczuć troszkę elegancji i luksusu – wybierzmy limuzynę. Może potrzeba nam trochę wariactwa – zdecydujmy się na sportowy
samochód do ślubu, koniecznie w jaskrawym kolorze. Jeśli chcemy być oryginalni – przystrójmy nasze powszednie, poczciwe auto w ciekawe dekoracje ślubne.
Chyba, że z kościoła na
wesele mamy blisko – wtedy po prostu się przespacerujmy, będzie wesoło i na pewno przyjemnie. Ważne, by ten dzień tkwił w pamięci jako niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju.
Diana Bolechowska
|
11/09/2009
Pojazd weselny
Tradycja weselna to nie tylko biała, skrojona na miarę suknia, frak, goście, prezenty oraz zabawa do białego rana. Najważniejsza jest sama ceremonia, na którą przyszli Państwo Młodzi muszą dojechać.
Czytaj dalej »
|
|
12/09/2009
Prosto i niekonwencjonalnie do ślubu
Do ślubu można pojechać czymkolwiek, najzwyklejszym samochodem, albo też wymyślić coś iście szalonego.
Czytaj dalej »
|
|
15/10/2009
A może w stylu retro
Historia motoryzacji liczy już ponad 120 lat, a producenci samochodów zawsze chcieli, by ich maszyny kojarzone były z gwiazdami ze srebrnego ekranu.
Czytaj dalej »
|
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!