Do ślubu można pojechać czymkolwiek, najzwyklejszym samochodem, albo też wymyślić coś iście szalonego.
Niestety, dla wielu oryginalnych par nie jest to zbyt dobra wiadomość, bowiem praktycznie wszystko już było, a niektóre śluby zapisały się nawet w Księdze rekordów Guinnessa.
Na przykład był już ślub, w którym młoda para jechała londyńską taksówką, a goście podążali za nimi czerwonym londyńskim piętrusem. Równie ciekawy wydaje się pomysł pary, która wynajęła miejski niskopodłogowy autobus - zamiast numeru linii wyświetlał on napis: MŁODA PARA, zaś ekran z nazwami przystanków pokazywał imiona młodych i datę ślubu. Ogromną zaletą takiego pojazdu był fakt, że goście cały czas towarzyszyli młodej parze, wszak wszyscy jechali jednym pojazdem.
Czasami firmy z branży ślubnej przygotowują młodym różne niespodzianki – na przykład w czasie, gdy przyszli małżonkowie są w trakcie uroczystości, kierowca nadmuchuje helem kolorowe baloniki i w momencie, gdy otworzą się drzwi kościoła, a świeżo poślubiona młoda para przekroczy ich próg, baloniki polecą do góry.
Bywają również śluby strażaków, gdzie główną atrakcją jest nic innego jak wozy strażackie. Zdarzyła się również para studentów medycyny, która pojechała do ślubu karetką, oczywiście na sygnale – ale w takim dniu nawet łamanie przepisów się wybacza (tu nieuprawnione użycie sygnałów).
Ślub na rowerze albo przejazd konno też już nikogo nie zaskoczą. Zdarzyło się, że młoda para wynajęła do ślubu nawet stary tramwaj, jednak bardzo dużo czasu zajęło załatwianie pozwolenia na tego typu przejażdżkę; poza tym tramwaj nie mógł czekać na parę młodą, bo zatamowałby ruch tramwajowy w mieście – na szczęście nie była to wielka metropolia i wszystko udało się zgodnie z planem.
Istnieją także miejsca, gdzie można wynająć wspaniałą najprawdziwszą karetę – taką dostojną i z długą historią - i w niej udać się do ślubu. Niemal w każdym większym mieście można wynająć różnego typu dorożki.
Bardzo często firmy wynajmujące samochody, obok ekskluzywnych zachodnich wozów typu Lincoln czy Cadillac, oferują również poczciwą Warszawę FSO 223 – jest to wóz godny londyńskiej taksówki. Może się wydawać, że wynajęcie wozu typu Lincoln to wielki wydatek – tymczasem wiele innych samochodów nawet dwukrotnie przebija tę cenę – na przykład Chevrolet Corvetta czy też Packard 901 Sedan.
Bardzo ciekawym pomysłem jest ślub, na który młodzi dotrą w lektyce lub rikszą. Być może są jeszcze inne oryginalne sposoby docierania na własny ślub, które mogą zaskoczyć – bo skakanie na spadochronie też już było – był nawet ślub zawarty w powietrzu i pod wodą.
Trudno zaskoczyć gości czymś nowym – okazuje się, że nawet stare Syrenki są do wynajęcia jako wozy ślubne. Jednak Syrenka to idealny pomysł dla panny młodej w skromnej, mało rozłożystej sukni, która nie zajmuje zbyt dużo miejsca – poza tym kwestia wsiadania i wysiadania jest bardzo utrudniona, wszak to pojazd dwudrzwiowy.
W Polsce z całą pewnością nietypowa byłaby podróż do ślubu na wielbłądzie lub słoniu. Niemniej jednak panujący w naszym kraju klimat nie sprzyja naturalnej hodowli żadnych z tych zwierząt, a ogrody zoologiczne zapewne nie „wypożyczą” swoich podopiecznych.
Pojazd, który na początku wcale nie kojarzył się ze ślubem – Hummer Limo H2 – również wykorzystano jako samochód do ślubu. Istnieją dwie wersje tego auta: różowa i biała – są one przerobione na bardzo ekskluzywne limuzyny, we wnętrzach których mieści się aż 20 osób. Pasażerowie siedzą na wygodnych skórzanych kanapach, a przyciemnione szyby i strefowa klimatyzacja stwarzają idealne warunki, by poczuć powagę i wyjątkowość chwili.
W środku znajdują się trzy podświetlane barki (zazwyczaj z szampanem), trzy telewizory LCD oraz odtwarzacze muzyki z głośnikami o mocy 3000 watów. Atrakcją jest oświetlenie LED w 300 kolorach oraz światło stroboskopowe umieszczone pod samochodem – nocny przejazd tego auta z całą pewnością budzi powszechną ciekawość. Różowa wersja to jedyny taki egzemplarz w Europie – ma bardzo nietypowe dodatkowe wyposażenie, które również utrzymane jest w cukierkowym różowym kolorze. Taki samochód do ślubu to istna bajka.
Zrealizowano również pomysł na ślub w samolocie – można bowiem wyczarterować samolot na taką uroczystość. Wszelkie wspomniane pomysły wydają się bardzo oryginalne, niestety zostały już kiedyś wykorzystane, dlatego trudno jest wpaść na coś nowego i niekonwencjonalnego. Obecnie coraz modniejsze stają się quady, które z całą pewnością zawiozą do ślubu niejedną parę młodą.
Osoby, które chcą wykazać się oryginalnością mają ciężki orzech do zgryzienia - cóż jeszcze skonstruował człowiek, co jeździ, a co nie było wykorzystane jako pojazd do ślubu? Łódź z pewnością odpada... chociaż umiejętny majsterkowicz mógłby w niej zamontować koła - tylko czy oby na pewno ruszyłaby z miejsca?
Klaudia Kula
|
|
11/09/2009
Pojazd weselny |
|
|
15/10/2009
A może w stylu retro |
|
|
09/05/2010
Oryginalne dekoracje ślubne na samochód |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!