Co można robić w centrum handlowym? W zasadzie wszystko. Można zrobić zakupy, zjeść obiad, oddać ciuchy do pralni, dorobić klucze.
W centrum handlowym na Śląsku można nawet wziąć ślub. Nie chcę oceniać młodej pary, która w sobotę pobrała się w takim właśnie miejscu. Życzę im wszystkiego najlepszego. A Ty, Czytelniku, sam oceń, czy ślub w markecie to świetny pomysł, czy kicz.
Chciałbym jedynie przestrzec przed przenoszeniem wszystkich ważnych elementów naszego życia na korytarze centrów handlowych. Można łatwo przesadzić.
No bo wyobraźcie sobie takie ogłoszenie: "hit weekendu - poczęcie dziecka na alei pomiędzy delikatesami, a sklepem z butami. Na parterze chrzciny, a na poziomie minus jeden stypy i pogrzeby - winda rusza w dół".
To oczywiście żarty, ale warto uważać, by nie przesadzić.
Marcin Kasprzyk, Dziennik Zachodni
Oto przykładowy ślub w supermarkecie - oceńcie sami:
|
|
26/08/2009
Japoński ślub |
|
|
27/08/2009
Ślubny bon ton - czyli jak zgodnie z dobrym obyczajem zachowywać się na ślubie |
|
|
27/08/2009
Magiczny wieczór panieński |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!