Jesteśmy przekonani, że chcemy zalegalizować nasz związek i od tej pory nazywać swego partnera mężem, a partnerkę żoną. Jednak inne zmartwienie zaprząta nam głowę...
W jaki sposób spędzić ten najważniejszy dla nas dzień? W kameralnym gronie najbliższych osób, czy może jednak zorganizować huczne przyjęcie weselne i w licznym towarzystwie, bawiąc się do białego rana, dzielić się swą radością z bliższą i dalszą rodziną?
Już mi niosą suknię z welonem
Brak wesela często nie mieści się w głowie rodzicom pary młodej, podkreślają jego tradycyjną rolę i ważność podtrzymywania więzi rodzinnych. Przekonują narzeczonych, że w ciągu roku (bo tyle często trwają przygotowania do ślubu) można na tyle rozłożyć wydatki, że w ten wymarzony wieczór można bawić się na całego, a nie na każdym kroku liczyć poniesione koszta.
Oczepiny
Młodzi często obawiają się właśnie tych tradycyjnych elementów uroczystości. Wiele młodych dziewcząt na samą myśl o oczepinach chciałaby się zapaść pod ziemię, a nie uczestniczyć w tych „osobliwych” zabawach. Skąd w ogóle wziął się ten zwyczaj na weselach?
Oczepiny to bardzo dawny obrzęd zwany niegdyś przebabinami, czepieniem czy też czepinami. Dziś popularnie obrzęd ten zwie się oczepinami, wywodzi się on natomiast z kultury ludów słowiańskich i stanowi prastarą słowiańską tradycję.
Podczas tego obrzędu Panna Młoda symbolicznie przechodziła ze stanu panieństwa w stan zamężny. Natomiast nazwa „oczepiny” wywodzi się od czepca, czyli nakrycia głowy, jaki młode panny nakładały w momencie stania się mężatkami, zrzucając tym samym panieński wianek.
Oczepiny zazwyczaj odbywały się o północy, kiedy to wyprowadzano pannę młodą do bocznej izby, przyśpiewując przy tym pieśń „Oj, chmielu, chmielu…”, następnie druhny panny młodej zdejmowały jej z głowy wianek, ścinano włosy splecione w tradycyjnie długi warkocz oraz nakładano jej czepiec małżeński.
Czepiec weselny był uszyty z białego płótna, specjalnie na tę okazję wyhaftowany i był podarunkiem od matki chrzestnej panny młodej. Jej brat natomiast wręczał go starościnie, która nakładała czepiec młodej pannie, następnie zaś był on naznaczany znakiem krzyża i stawał się oficjalnym symbolem małżeństwa. Oczepinom towarzyszyły zabawy, które poruszały męsko-damskie sprawy w mniej lub bardziej śmieszny sposób.
Obecnie oczepiny odbywają się również o dwunastej w nocy, zgodnie z tradycją. By ten element wesela nie stresował nowożeńców, można, a nawet trzeba, ustalić przebieg oczepin wcześniej. Niektóre pary w ogóle z nich rezygnują. Przebieg wesela nie ma sztywnych reguł, wszystko bowiem zależy od narzeczonych i ich upodobań.
Podzielmy się radością
Młode małżeństwa, które mają już za sobą organizowanie wesela i była to ich własna inicjatywa, a nie rodziców, podkreślają, że chcieli podzielić się swoim szczęściem z rodziną i przyjaciółmi.
Oczywiście organizując wyłącznie elegancki obiad również można swe szczęście przeżywać z innymi, nie ma jednak możliwości, by na takiej uroczystości tańczyć, śpiewać i bawić się do białego rana.
Pary Młode, które decydują się na skromną uroczystość, podkreślają, że nie tylko przemawiają za tym względy finansowe, a raczej rozterka, że osób, które pragnie się zaprosić na wesele jest w istocie zbyt wiele. Organizowanie 300-osobowego przyjęcia mija się z celem i w rezultacie wybór pada na obiad w gronie naprawdę bliskich osób.
Zdarzają się jednak sytuacje, gdy nowożeńcy wraz z rodziną i przyjaciółmi po odświętnym obiedzie idą do innego lokalu, gdzie tańczą i bawią się do białego rana.
Wydatki
Ślub i przyjęcie weselne to duże wydatki. Powinny dzielić je obie rodziny, zarówno panny młodej, jak i pana młodego. Zwyczajowy podział kosztów ślubu wygląda następująco:
Rodzina Panny Młodej:
Rodzina Pana Młodego:
Oczywiście podział ten ma charakter umowny, ponieważ coraz częściej rodziny dzielą się wydatkami po połowie. Natomiast jeśli będziemy porównywać koszta zorganizowania wesela z przyjęciem, dostrzeżemy znaczną różnicę. Za wesele, na które zaprosiliśmy 100 osób zapłacimy od 20 tys. zł do 50 tys. zł, natomiast uroczysty obiad w eleganckiej restauracji na 15 osób kosztować nas będzie od 2 tys. do 6 tys. zł.
Termin
Przygotowania do wesela trwają zazwyczaj około rok lub 1,5 roku. Jeśli pragniemy sakramentalne „Tak” powiedzieć w wymarzonym kościółku, musimy liczyć się z odległym terminem, podobnie jest z ulubionym hotelem lub miejscem, w którym odbędzie się przyjęcie weselne.
Orkiestrę lub DJ-a również trzeba zarezerwować z rocznym wyprzedzeniem. Jeśli nie chcemy tak długo czekać, oczywiście zgadzając się na liczne kompromisy, można zorganizować wesele znacznie szybciej. Jednak osoby, które zaprosiły swych „ślubnych” gości dopiero po uroczystości w kościele, podkreślają, że w przypadku obiadu o wiele łatwiej negocjować terminy i menu.
Huczne wesele czy cichy obiad? To do Was – drodzy narzeczeni – należy wybór. To Wasz dzień, powinniście radować się i cieszyć i te pozytywne uczucia przeżywać wraz z zaproszonymi gośćmi. Najważniejsze jest przecież poczucie zadowolenia i szczęścia w tym najważniejszym dniu w życiu.
Daria Kwiatkowska
|
|
26/08/2009
Kto płaci za co? |
|
|
26/08/2009
11 rzeczy, na które goście weselni narzekają najczęściej |
|
|
26/08/2009
Japoński ślub |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!