To od niej powinniśmy zacząć organizację naszego ślubu. Jeśli do tej pory pukaliście się w czoło nie wierząc, że niektóre pary przygotowują się do tej ceremonii przez rok, a nawet dłużej...
teraz powinniście zwrócić im honor.
Rzeczywiście sala weselna powinna zostać wybrana w pierwszej kolejności, ponieważ trudno z biegu wpasować się w wolny termin. Oczywiście jeżeli chcemy, aby nasze wesele odbyło się w reprezentacyjnym i eleganckim miejscu, a nie w przypadkowej zapomnianej od lat sali, którą wszyscy omijają szerokim łukiem.
Jedno jest pewne. Wybór sali weselnej zależny jest od charakteru i stylistyki ślubu. Coraz częściej odchodzimy od klasycznych ceremonii spełniając marzenia o niepowtarzalnej imprezie, którą zapamiętamy do końca życia.
Nie dziwią zatem wesela organizowane w ruinach zamków czy pałaców, na pokładach statków, w podziemnej części fortu czy... na plaży, gdy tańcom pary młodej i zebranych gości towarzyszy szum fal i pokrzykiwania przelatujących mew. Jeśli zdecydujemy już w jakim stylu odbędzie się nasze przyjęcie weselne i ilu gości zaprosimy, możemy rozpocząć poszukiwania idealnego miejsca.
Estetyka
To jak wygląda sala weselna rzuci nam się w oczy tuż po przekroczeniu jej progu. Jeśli widzimy niedostatki, np. w postaci odpadającej tapety, nie dajmy się przekonać, że można je będzie zakryć balonami.
Zwróćmy uwagę na podłogę, ponieważ często zapominamy o tym elemencie. Gdy posadzka jest zbyt śliska, podczas wieczoru mogą przydarzać się mniej lub bardziej wesołe “niespodzianki”, kiedy to panie na wysokich obcasach nie mogą się na nich utrzymać, a panowie tracą równowagę.
Osoby specjalizujące się w organizowaniu imprez ślubnych podpowiadają, że lepiej wybrać salę mniejszą niż większą. Dlaczego? Jeśli zdecydujemy się na pomieszczenie większe, wtedy osoby tańczące łatwiej rozpierzchną się po różnych jej zakątkach, trudniej będzie również zmobilizować do tańca osoby bardziej nieśmiałe. Wbrew pozorom mniejsza sala ma sporo plusów, rzadziej świeci pustkami i łatwiej się „schować” wśród innych tańczących par.
Menu weselne
Bigos, golonka i galareta to zamierzchłe czasy. Teraz możemy przebierać w wysmakowanej kuchni i cieszyć zarówno oko jak i podniebienie. Coraz częściej restauratorzy oferują wykwintne menu weselne i co ważne otwierają się na potrzeby klientów, dlatego umawiając się na spotkanie w celu rezerwacji sali, bez ogródek pytajmy o szczegóły, prośmy o kartę dań i cenniki.
Dobrze również skontaktować się z osobami, które w tym miejscu organizowały już wesele i podpytać się o ich wrażenia. Warto poszukać informacji na ślubnych forach internetowych, gdzie można znaleźć wiele pomocnych opinii.
Szczegóły i szczególiki
Ponoć diabeł tkwi w szczegółach. I jest to prawda. Dlatego zajrzyjmy w jakim stanie znajdują się sanitariaty, sprawdźmy stan i wyposażenie kuchni. Idealnie byłoby, gdyby miejsce kuchenne znajdowało się na zapleczu, wtedy zapachy odgrzewanych potraw nie będą drażnić bawiących się weselników.
Zwróćmy uwagę, w jaki sposób podłączone jest zasilanie. To bardzo ważne. Jeśli bowiem urządzenia AGD i instrumenty muzyczne zamówionej orkiestry podłączone będą do jednego gniazdka – katastrofa murowana.
Dwie sale?
Niektórym wydaje się, że wynajęcie dwóch sal, gdzie w pierwszej goście weselni tańczą w takt przygrywającego im zespołu muzycznego, a w drugiej mogą spokojnie posilić się i porozmawiać - to dobry pomysł.
Okazuje się jednak, że tak rozplanowane przyjęcie weselne to niezbyt dobre rozwiązanie. Goście bowiem nie słyszą muzyki i trzeba ich nawoływać, żeby przyszli potańczyć. Unikający zaś ruchu biesiadnicy mogą się najzwyczajniej w świecie nudzić. Na wielu weselach można zauważyć obrazek wiekowych już osób, które przyglądając się pląsającym parom, a sami nie mogąc tańczyć, kołyszą się w takt muzyki.
Lokalizacja
Kolejna decyzja, którą trzeba podjąć dotyczy lokalizacji wesela. Czy zorganizować przyjęcie poza miastem? Czy jednak nieopodal kościoła i spacerkiem przejść do sali weselnej? Jak zwykle każde rozwiązanie ma plusy i minusy.
Jeśli wybierzemy miejsce oddalone od miasta, ale w romantycznej scenerii, musimy zapewnić naszym weselnikom transport, co generuje dodatkowe koszty wesela. Niemniej jednak, w takim miejscu łatwiej strudzonym biesiadnikom złapać oddech świeżego powietrza udając się np. do ogrodu, a nie wdychać spaliny, w przypadku gdy wesele organizowane jest w centrum miasta.
Mówi się, że zorganizowanie wesela, to najtrudniejszy projekt do zrealizowania. Zapewne coś w tym jest, dlatego trzymamy kciuki, za wszystkie młode pary, przed którymi tyle trudnych wyborów.
Daria Kwiatkowska
|
|
26/08/2009
11 rzeczy, na które goście weselni narzekają najczęściej |
|
|
27/08/2009
Pułapki, na które trzeba uważać urządzając wesele |
|
|
27/08/2009
Temat ślubu – czy i jaki wybrać? |
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!