|
19/05/2010
Jestem niepoprawną romantyczką i chyba od zawsze marzyłam o romantycznej sukni ślubnej jak dla księżniczki... I w końcu nadszedł moment, w którym zaręczyłam się, a teraz przede mną wybór tej jedynej upragnionej sukni ślubnej. Zapewne wybiorę taką o fasonie princess, wąska u góry, i bardzo rozkloszowana na dole :) Chciałabym w kolorze ecru czy złamanej bieli. Może z jakimś kolorowym dodatkiem? Sama nie wiem, wybór jest tak ogromny :) ograniczać mnie pewnie będzie budżet, może to i dobrze, bo inaczej bym nie miała hamulców przy wyborze sukni :) |
|
| Cytuj | |
|
19/05/2010
Ja też jestem romantyczką :) ale suknię wybiorę chyba w stylu empire, taką trochę starodawną, odcinaną pod biustem. Zastanawiałam się też nad suknią romantyczną jak dla księżniczki, ehh... sama jeszcze nie wiem :) Póki co wycinam fotki sukni z gazet, szperam w sieci i wynajduję to co mi się podoba. Na decyzję mam jeszcze chwilę :) |
|
| Cytuj | |
|
19/05/2010
Witam w klubie romantyczek :)Fakt, suknie księżniczki są piękne i takie romantyczne... ale to chyba nie dla mnie Ja jednak wybiorę suknie prostą, klasyczną w kształcie litery A. Dla mnie decyzja o konkretnym fasonie sukni to zbyt wiele, dlatego pewne będę trzymać się klasyki :) mam nadzieję że ułatwi mi to zadanie, poza tym chyba najlepiej będę się czuła w prostej sukni :) |
|
| Cytuj | |